top of page

Konferencja Stowarzyszenia Doula w Polsce - drugi dzień - 14 czerwca 2026

  • Zdjęcie autora: Martyna Urbańczyk
    Martyna Urbańczyk
  • 5 lip
  • 2 minut(y) czytania

14 czerwca 2026 roku byłam na drugim dniu konferencji, które organizowało Stowarzyszenie Doula w Polsce, a jestem jego członkinią. 


Nie ukrywam, że najbardziej zależało mi na spotkaniu z Panią Ireną Chołuj, której książki czytałam i zastanawiałam się, jaką jest kobietą? Co spotkało ją w życiu, że tak pokierowała swoją pracą zawodową i swoim myśleniem?

Spotkanie było refleksją, krótkim wspomnieniem tych lat, gdy podejmowała decyzje w zawodzie położnej. Jej mottem było i domniemam, że również dzisiaj jest “siłę do działania/życia czerpię z świadomych zmagań z trudnościami”, a całą prezentację zatytułowała “poprzez trudny, żmudny czas”.


Ze spotkania zanotowałam sobie taki cytat “bez nacięcia nie ma poczęcia”, czyli prawdą było, że kobiety we wcześniejszych latach były rutynowo nacinane (nacięcie krocza), a same kobiety nie podlegały żadnej opiece lekarskiej w czasie ciąży. 


“Taki wielki człowiek, a taki niski”. - Pani Irena o prof. Fijałkowskim. 


“To, co mogę zmienić, to zmienić siebie samą”. - tak Pani Irena wypowiadała się o zmianach w zawodzie położnej w tamtych czasach.


  • Pani Irena zaleca tańczyć w czasie porodu,

  • “Wyłania się żuczek mały” - tak Pani irena mówiła o rodzących się dzieciątkach,

  • indukcja to inaczej rozpoczęcie porodu,

  • pierwsza książka Pani Ireny ma tytuł “poród domowy” z 1992 i jest jeszcze kilka wolnych egzemplarzy z drugiej ręki na rynku polskim,

  • “system nie lubił inności” a “są osoby, które nie chcą się zmieniać”,

  • kobieta rodząca to inaczej mateczka,

  • “przyznawanie się do błędów jest rzeczą trudną”

  • stowarzyszenie Dobrze Urodzonych organizuje od czasu do czasu  zjazdy domowo urodzonych,


Niezwykle urzekła mnie historia początków porodów domowych w Polsce i kształtowania się Fundacji Rodzić po Ludzku.


—--


Drugim punktem tego dnia była pogadanką z psycholożką Agnieszką Stein, która określiła asertywność jako bycie prawdziwą. Sama asertywność jest obliczona na sytuację dobrowolności.


Jak dać sobie przestrzeni na więcej asertywności, gdy mamy z nią trudności? Wszystko co służy zwolnieniu: “Dlaczego tak?”, “O co chodzi?”, “Potrzebujemy czasu, aby się pomodlić.”, “Potrzebujemy się zastanowić.”, “Moment, chwilę, powoli.”


  • “Nie będę Was broniła moją asertywnością”

  • “Coś przypomnieć?”, “Coś podpowiedzieć?”

  • Ludzie wstecznie są bardzo mądrzy.

  • Wybaczyć to porzucić nadzieję na lepszą przyszłość.

  • To jest OK być na 80%.


—--


Trzecim punktem tego dnia było spotkanie autorskie mojej koleżanki po fachu, Sabiny Jakubowskiej, która spłodziła trzy dzieła: Dom na Wschodniej, Akuszerki i Położne.


Od Sabiny z tego spotkania zabrałam magię płynięcia za tym, co podpowiada nam nasza głowa, mądrość z podążania za tym, co daje nam umysł. 


Komentarze


bottom of page