top of page


Bezmatek - Mira Marcinów, czyli książka o życiu i śmierci
Nie wiem czy bardziej wzruszyły mnie momenty dzieciństwa bohaterki, gdy opisywała swoją matkę czy etap samej już żałoby. Żałoby tak mocnej, że poczułam ją w całym ciele. Gdy wspominała o miesiącach, a później latach, w żałobie miałam już ochotę zajrzeć do klasyfikacji zaburzeń psychicznych, ale odłożyłam tę myśl i popłynęłam dalej, dając się porwać opowieści o bólu po stracie osoby, która była cząstką nas.

Martyna Urbańczyk
10 cze2 minut(y) czytania
bottom of page
